LubelskiKosz.pl

Jacek Olejniczak:Wyczerpaliśmy limit pecha

Dnia 2007-02-13 09:08:28 przez Ludzik76, Kategoria: Wywiady

W meczu ze Zniczem Basket Pruszków udało ci się zebrać aż 20 piłek (8 w ataku 12 w obronie), pamiętasz podobny mecz w swojej koszykarskiej karierze?

- Tak, cztery lata temu w ekstraklasie ustanowiłem rekord sezonu pod względem ilości piłek zebranych w jednym meczu. Z tego co pamiętam miałem wtedy 21 zbiórek i miało to miejsce podczas meczu z Notecią Inowrocław

Bardzo wiele spotkań w tym sezonie Start AZS Lublin przegrał po wyrównanych końcówkach. W Pruszkowie to jednak wy zachowaliście więcej zimnej krwi niż rywale.

- W tym sezonie przegraliśmy już trzy mecze (Znicz, Sportino, Stal), w których przeciwnik w ostatniej sekundzie oddawał rzut decydujący o porażce, lub dogrywce. Limit pecha został już przez nas wyczerpany i w tym meczu udało nam się utrzymać przewagę do końcowego gwizdka.

Pomimo wygranej w dalszym ciągu nie zajmujecie miejsca gwarantującego grę w fazie play-off, myślisz, że uda się do niej awansować, czy też zadowolicie się pozycję 9 – 10 gwarantującą spokojne utrzymanie w lidze.

- Cały czas wierzymy, że zakwalifikowanie się do czołowej ósemki jest jak najbardziej możliwe i wygląda na to, że będziemy o nią walczyć, aż do ostatniego meczu w sezonie zasadniczym.

Mniej więcej połowa zawodników wywodzi się ze Startu, druga połowa z AZS, czy w związku z tym nie ma drobnych tarć pomiędzy zawodnikami?

- Większość z nas grała w obydwu klubach (ja np. 3 sezony w AZSie i 8 w Starcie), więc nie ma tarć związanych z przynależnością w przeszłości do konkretnego klubu. Poza tym odkąd pamiętam to zawsze były przyjacielskie stosunki pomiędzy zawodnikami obydwu klubów.

Od kiedy w Lublinie pracuje trener Leszek Maria Rouppert osiągacie lepsze rezultaty. Co zmienił ten szkoleniowiec? Czy jego „ojcowski” styl prowadzenia drużyny był kluczem do sukcesu?

- Trener Rouppert przyśpieszył naszą grę. Oddajemy więcej rzutów i jak na razie zdaje to egzamin. Na pewno zadziałał tu też efekt „nowego trenera”. Na korzyść przemawia też fakt, że trener Rouppert od dawna obserwuje w zasadzie wszystkie mecze jakie odbywają się w Lublinie (jest Prezesem LZKOSZ) i dobrze znał każdego z nas. Nie potrzebował, więc czasu aby poznać drużynę.

Rozmawiał Adam Wall

adamwall@e-basket.pl

Dodaj komentarz:

Nick:
Treść: