1CLK. AZS UMCS bez Dubielisa, Jurkowskiej, Myćki, Goduli
Dnia 2012-01-11 15:54:37 przez Ludzik76, Kategoria: 1. Centralna Liga Kobiet, GR.B
Ciąg dalszy zamieszania z drużyną AZS UMCS. Tym razem jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie Zarząd Klubu pożegnał się z trenerem Andrzejem Dubielisem.
Na dodatek zawodniczki, które jak pisaliśmy chciały opuścić zespół (Jurkowska, Myćka) miały pewne problemy ze zdobyciem tzw „listu czystości”, ale jak podają nam źródła zbliżone do klubu z Siedlec, gdzie będą teraz występowały obie zawodniczki, kluby doszły do porozumienia i SKK Siedlce po prostu zapłaciło za transfer obu wyżej wymienionych, zatem już można potwierdzić, ze obie zawodniczki od teraz reprezentować będą klub z Siedlec. Warto podkreślić, że właśnie ta drużyna będzie prawdopodobnie jednym z rywali AZS UMCS w walce o utrzymanie ligi.
Szybki Zarząd, szybkie decyzje. Takie mamy informacje z wczorajszego „zebrania”. Na pewno w Klubie nie ma już trenera Andrzeja Dubielisa. Stało się. „Działacze”, którzy od dwóch lat pokazują, że znają się na wszystkim najlepiej podziękowali trenerowi w momencie, w którym ewentualny nowy nie za bardzo ma pole do popisu. Przekazany przez rzecznika klubu lakoniczny komunikat Zarządu mówi tylko o tym, że zdecydowano się coś zmienić i zaczęło się od trenera. Obowiązki te będzie na razie pełnił drugi dotychczas szkoleniowiec Krzysztof Fit. Oficjalnych rozmów z innymi kandydatami klub nie prowadzi – kończy rzecznik.
A my wiemy, że w gronie zainteresowań pojawiła się osoba trenera Wojciecha Paszka, tylko czy ten szkoleniowiec zdecyduje się wchodzi na tonący niewątpliwie statek?
Potrzeba było prawie dwóch sezonów, żeby zrozumieć, a może inaczej, żeby pokazać po raz kolejny, że działacze nie mają sobie nic do zarzucenia a winny jest tylko i wyłącznie trener. Już poprzedni rok (przypominamy: sezon zasadniczy 3 zwyciestwa-13 porażek) dawał przecież takie możliwości. Wtedy jednak wszyscy stali murem za trenerem. Teraz pozbywają się go szybko, krótko, tak jak dwa lata temu uczyniono z trenerem Cezarym Nowakiem, który przecież zbudował ten zespół i wprowadził do rozgrywek I ligi. Wszystko wygląda bardzo podobnie. Zwolniony Nowak, odejście zawodniczek i sytuacja wyglądała słabo. Teraz zwolniony Dubielis, czołowe zawodniczki odchodzą i na pewno drużyna walczyć będzie o utrzymanie. Ile trzeba lat, ile podobnych sytuacji, aby zrozumieć, że to nie tak powinno się prowadzić działania zarządzające? Że to właśnie raczej po stronie działaczy leży spora cześć winy?
Szkoda kolejnego sezonu, szkoda pieniędzy, dotacji, zaangażowania kibiców. Jeśli dalej tak to będzie wyglądać to i ci ostatni odwrócą się od zespołu a pozostaną tylko ci, którzy trzymają palce i przyjaźnią się z działaczami i niektórymi zawodniczkami, o czym można by jeszcze bardzo długo i personalnie, ale zostawimy to na ewentualne podsumowanie rundy zasadniczej.
Jak będzie i jak to wygląda przekonamy się już w najbliższą sobotę, kiedy do Lublina zawita drużyna Ostrovii, która w tabeli jest tuż przed AZS UMCS.


home

